Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 kwietnia 2015

Książkowa chciejlista!

Takiego posta jeszcze nie było, a szkoda. Mam w zanadrzu parę fajnych tytułów, które wydają mi się na tyle ciekawe, że chciałabym mieć je w swojej biblioteczce :)) Pomyślałam, że to będzie fajny pomysł na temat, gdy ostatnim razem buszowałam sobie w katowickim wielkim Empiku, i sama nie wiedziałam co mam wybrać. Ale w sensie, że za dużo bym chciała, a nie że nie wiem co ;)) Bo książek, które chciałabym mieć jest od groma.. i nawet sama nie wiem, które do tego posta powinnam wybrać. Ale w wielkim skrócie przedstawię Wam kilka moich najciekawszych pozycji. Taki chillout'owy post na weekend :))

'Vogue. Za kulisami świata mody', Clements Kristie
Książka dosyć 'świeża', bo wyszła całkiem niedawno, dopiero w lutym. Bardzo chciałabym przeczytać, ostatnio już w Empiku prawie ją miałam, ale capnęłam jednak coś innego. Była redaktor naczelna australijskiej edycji Vogue'a opisuje i zdradza tajniki i sekrety zza kulisowego świata mody. Czytałam recenzję i jak na razie same pozytywne, a to tylko zachęca do kupienia tej pozycji. 

'Kobiety Niepokorne', Christina Morato
Myślę, że to ciekawa, babska książka, która opisuje znane osobistości, wielkie nazwiska, ikony mody XX wieku. Kobiety sławne, bogate, poważane, doskonałe, ale samotne, pełne kompleksów i głębi duszy nieśmiałe. Poczytamy tu m.in. o Marii Callas, Coco Chanel, Jackie Kennedy, czy Audrey Hepburn. 



'Dymna', Elżbieta Baniewicz
Już kiedyś chciałam sprezentować sobie tą książkę, ale odpuściłam. Teraz chęć mi powróciła, szczególnie po ostatnim programie Kuby Wojewódzkiego, w którym gościła pani Ania, i dużo też było o tej książce. Mimo, że książka że jest dosyć gruba, to myślę, że warto poczytać, jeśli ktoś oczywiście lubi panią Anię Dymną. Same ilustracje zawarte w książce już zachęcają do tego, by ją mieć. :)

'Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń', Nick Vujicic 
O tej książce pisałam już jakiś czas temu, w jakiejś chciejliście, no i niestety nie mam jej jeszcze do teraz. To historia niezwykłego człowieka, który urodził się bez kończyn, i który wiedzie bardzo aktywne i spełnione życie. Jest wzorem do naśladowania dla innych ludzi, potrafi motywować i inspirować każdego. Prowadzi szkolenia, konferencje, inspirując miliony ludzi. Nic tylko podziwiać. 



'Ludzie, czy Bogowie', Dariusz Kortko, Krystyna Bochenek
Bardzo lubię takie klimaty. Mam ochotę przeczytać tę książkę, ponieważ pracuję w służbie zdrowia i te tematy są mi bliskie. Książkę o prof Relidze tego samego autora przeczytałam jednym tchem, i wiem, że ta pozycja też by mi się spodobała. Książka napisana jest w formie rozmów, wywiadów z 27 najbardziej liczącymi się lekarzami z różnych dziedzin, na tematy łatwe i przyjemne, ale także te bardziej ciężkie, jak śmierć, i ciężka choroba. 

'Makijaż bez tajemnic', Rae Morris
Książka, na którą się czaję i naczaić nie umiem :)) Nie wiem, czemu do tej pory jeszcze jej nie kupiłam, chociaż chciałam już od dłuższego czasu. Poradnik, który zawiera ciekawe rady, wskazówki, sztuczki, tabele kolorystyczne, pokazuje sposoby doboru odpowiednich produktów a także instrukcję różnych makijaży, byłby ciekawą pozycją w mojej biblioteczce. I mimo, że 'takich' książek mam już kilka, to nigdy dosyć ;))



'Pałac kolorów. Magia makijażu', Dorota Markowska-Kościukiewicz
Album, który też pragnęłam mieć już jakiś czas temu, ale jeszcze nie widziałam go stacjonarnie w Empiku (tak, wiem, wiem, że mogę zamówić on line;)), ale cena na razie mnie zniechęca ;) Książka przepełniona jest kolorem, magią i kobiecością. Prędzej czy później na pewno trafi w moje ręce. 

'Karolina OdNowa', Maciej i Karolina Szaciłło
Kontynuacja pierwszej książki 'Karolina na detoksie', która bardzo mi się spodobała i o której pisałam już na blogu ;) W książce znajdziemy proste i szybkie przepisy na codzienne dania, autorzy motywują nas także do większego dbania o siebie, swojego ciała i życia. 



'Jak zamieszać w swoim życiu, czyli koktajle dla zdrowia i urody', Katarzyna Błażejewska
Od dawna planowałam włączyć do swojego jadłospisu dobre dla zdrowia koktajle. I ta książka świetnie mi w tym pomoże. W książce znajdują się przepisy na koktajle zarówno warzywne, czy te z owoców i ziół. Koktajle to bomba witaminowa, więc ta pozycja koniecznie musi znaleźć się u mnie na kuchennej półce :) Chyba, że polecacie jakąś inną ciekawą książkę w tym temacie...? 

'Lekkość', Anna Starmach
Bardzo lubię książki Ani, mam już dwie, które wydała. Często korzystam z jej przepisów, które są naprawdę łatwe, smakowite i przyjemne do wykonania. Dlatego zainteresowała mnie też ta nowa, wydana przez nią pozycja. W książce oprócz zdrowych, fit przepisów, znajdują się także zestawy łatwych ćwiczeń, które mają pomóc nam wyszczuplić ciało ;)




A Wy macie jakiś swoich książkowych ulubieńców, albo pozycje, które chcielibyście nabyć w najbliższym czasie? :) 

Buziaki <3




wtorek, 17 marca 2015

'Karolina Na Detoksie' :)

Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się kupić książki tylko i wyłącznie dlatego, że spodobał mi się jej tytuł :) No ale musiał być ten pierwszy raz ;) Tytuł zachęcił mnie na tyle by ją kupić, no i mam. Poza tym jej zakup wydawał mi się dobrym pomysłem bo książka nawiązuje do moich odwiecznych planów - ciągle mam ochotę schudnąć, zacząć zdrowiej i świadomiej się odżywiać, no a dodatkowo moje imię umieszczone w tytule, to jakby sygnał, że książka jest wręcz stworzona dla mnie ;))))) Poza tym od razu pojawił się uśmiech na mojej twarzy, więc sami rozumiecie, że obojętnie obok tego przejść nie mogłam :) Kupiłam ją w Matrasie, na jakiejś promocji, pobieżnie przeleciałam kartki, dostrzegając ładne fotografie, a w domu zaczęłam ją na spokojnie i powoli 'wertować' dogłębniej ;)



Książka jest autorstwa Macieja Szaciłło, (który był kiedyś mężem Moniki Mrozowskiej i którego znam głównie ze zdrowego gotowania w TVN'ie, i który sprawiał wrażenie zawsze fajnego chłopaka), i Karoliny Kopocz, (która jest tytułową Karoliną na detoksie a poza tym jego nową, życiową partnerką ;)). Książka jest bardzo ładnie wydana, opatrzona pięknymi, kolorowymi, wręcz energetycznymi fotografiami i ma około 215 stron, normalnie kosztuje coś około 30 zł, ja kupiłam ją na jakiejś promocji, która akurat była. 



Bardzo spodobała mi się forma książki. Nie jest to taka zwykła książka z dietami i przepisami. Oprócz wielu cennych rad, i przepisów, zawiera także 'dziennik' w którym Karolina dzień po dniu zapisuje swoje wrażenia, poznane smaki, dzieli się informacjami na temat owego detoksu. Znajdziemy też wiele cennych rad i komentarzy bardzo mądrej i fachowej dietetyczki. 

Początek, pierwszy rozdział to bardzo dokładnie dopracowany i proponowany 'siedmiodniowy detoks'. Program stworzony jest dla ludzi pragnących bardziej o siebie zadbać, poprawić swój metabolizm, poczuć się lepiej. Proponowany detoks jest wprowadzeniem i przygotowaniem do właściwej, odpowiedniej diety, zdrowej dla organizmu. Przepisy są smaczne, nie są to żadne 'popularne' głodówki, które wręcz osłabiają organizm, tylko zdrowe, dostarczające odpowiednią dawkę energii i uwzględniające sezonowość produktów przepisy. 
Wraz z propozycjami przepisów, a także różnych wskazówek i porad dietetyczki, które zawarte są w pierwszej części książki, znajduje się także dziennik Karoliny, w którym opisuje ona swoje codzienne posiłki, samopoczucie, i godzinowy plan dnia. 



Kolejny rozdział zatytułowany 'po detoksie', to informacje zawarte na temat dobrych nawyków żywieniowych, błędów jakie popełniamy kończąc detoks, wskazówki, które mają nam pomóc by nie wracać do starych nawyków żywieniowych, opisane są także różne grupy pokarmowe, znajdziemy informację na temat glutenu, tłuszczy, cukrów, węglowodanów, itp. a także informacje na temat innych produktów, które są bezcenne dla naszego zdrowia. 



Karolina zrzuciła 20 kg, w zdrowy, naturalny dla organizmu, niewyniszczający sposób. Mimo, że kupiłam tą książkę w ciemno absolutnie nie żałuję tego zakupu. Nie trzeba od razu próbować 'początkowego całego detoksu', można też od czasu do czasu po prostu wykorzystać przepisy, które są fantastycznym pomysłem na zdrowsze odżywianie na codzień. Para prowadzi także bardzo pomysłowy portal medytujemy.pl, w którym można znaleźć setki przydatnych informacji na temat różnych przepisów, warsztatów, itp. 
Książka nie jest niezbędna, jednak uważam, że warto po nią sięgnąć, i co nieco podpatrzeć. 



Ta książka to jeden z motywatorów, by żyło mi się lepiej i zdrowiej. Chociażby, żeby przeczytać i dowiedzieć się o tylu mądrych sprawach. Ciągle obiecuje sobie, że zmienię swoje nawyki żywieniowe, będę bardziej zwracać uwagę na to co jem i rozsądniej wybierać produkty. Teraz aktualnie walczę z 'pokusą czekoladową', 'ciasteczkową', no i moją największą zmorą - 'chipsową' ;))) Staram się jak mogę, żeby po prostu tyle nie żreć ;)) Zaczęłam zabierać do pracy owoce, i przygotowane jedzenie w pudełku, żeby potem nie podjadać byle czego. Powoli, ale jakoś mi idzie... Zaczęłam też jeździć na rowerku, chociaż co drugi dzień, w zależności jak mam czas :) Mam nadzieję, że dupa do lata trochę spadnie ;)) Zresztą, to 'rozmiar dupy' nie jest dla mnie tak ważny, chciałabym po prostu kondycyjnie poczuć się lepiej. Zaczynam więc swoją walkę. Karolina będzie na Detoksie :) trzymajcie kciuki :)

Dużo mocy na ten tydzień!!! ;)

niedziela, 1 lutego 2015

Chciałabym, oj chciała, czyli mała wishlista!

Dawno nie było na moim blogu wishlisty. A bo i jakoś nie mam takich większych pragnień. Zadowolona jestem i jak na razie niczego na już mi 'nie potrzeba'. Padający (znowu) śnieg, sprawił, że mi się marzenie włączyło, i dlatego powstała taka mała mini wishlista, która zrealizowana sprawiła by mi radość. ;))


Lubię robić wishlisty :) Zawsze wydaje mi się, że nie potrzebuje wiele, a podczas jej robienia chciałam dodawać i dodawać kolejne rzeczy ;) Ale żeby całkiem nie zgłupieć, zostawiłam taką :) I na dzień dzisiejszy miło by było, gdybym miała: 

Książkę 'Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń' - Vujicic Nick,
słyszałam o tej książce już jakiś czas temu, jednak dopiero teraz niedawno, czytając w jakiejś babskiej gazecie wywiad z tym facetem, poczułam że podziwiam go, bo inspiruje aż nadto :) Naprawdę fajny facet, który mimo swojej tragedii ma taki dar przemawiania i inspirowania innych, że zapragnęłam te książkę kupić i przeczytać :) Cieszę się, że mu się w życiu udało. Że ma piękną żonę, śliczne dziecko i robi to, co sprawia mu przyjemność, mimo, że życie nie było dla niego łaskawe. Podziwiając takich ludzi, nasze problemy wydają się błahe! :)

Yankee Candle, świeca, duży słoik, najchętniej Soft Blanket -
długo myślałam, jaki zapach bym sobie wybrała, gdybym miała kupić duży szklany słoik, który niestety kosztuje niemało. I padło na kultowy zapach, który bardzo lubię Soft Blanket. Pewnie gdybym miała dużo kasy, na tym jednym by się nie skończyło, ale na razie ten sprawił by mi uciechę :)

theBalm, rozświetlacz, Mary-Lou Manizer
jest tak piękny, że słowami się tego opisać nie da, ale wystarczy zobaczyć jakieś swache na google, żeby go pokochać. Widziałam już go na milionach innych blogów, i żadna z Was nigdy na niego nie narzekała, więc nic dziwnego, że zapragnęłam go mieć w końcu i ja :) Tymbardziej, że jeszcze nie miałam przyjemności poznać się z tą marką. 

Piżama z Oysho
uwielbiam je (tak samo jak te tescowskie) ;) A piżam nigdy dosyć. Przynajmniej u mnie. Tymbardziej, że dopatrzyłam się tu także piżamki 'sowiej' <3 Muszę polecieć do sklepu póki jeszcze są promocję. 

Róż do policzków z MACA, najchętniej kultowy Well Dressed :) 
Podobnie jak w przypadku theBalm podbił moje serce dzięki Waszym postom na blogach. Jak będę w Kato, koniecznie muszę wejść do MACA, by chociaż go pomacać ;) Wydaję mi się, że ten odcień jest tak uniwersalny, że będzie pasować do każdej urody. 

Mgiełka do ciała i włosów Victoria Secret
pewnie na razie nierealne, bo sklep VS jest, o ile dobrze pamiętam 'najbliżej' w Warszawie. Może kiedyś skuszę się kupić przez internet, ale to taki zakup w ciemno... Marzyć sobie o nich marzę - może kiedyś mój nos się doczeka :) 

Korektor Pro Longwear z MACA
na pewno kupię niebawem, bo już chcę go od jakiegoś czasu. Miałam próbkę i przepadłam :) Mam już wybrany odcień, nic tylko jechać i kupować. Ale to po wypłacie... ;)

Szczoteczka do twarzy
popularny ostatnio produkt do pielęgnacji i oczyszczania twarzy. Kusi oj kusi, gdyby nie te ceny, które są zabójcze. Nie załapałam się niestety nawet na tą tańszą wersję - Biedronkową (chyba napad był jakiś u mnie w mieście na te szczotki albo co), bo wykupili wszystkie. 


I to by było na tyle, jeśli chodzi o moją małą, skromną wishlistę ;) Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego dnia! :)










piątek, 30 stycznia 2015

'Perfekcyjny Rok' z Perfekcyjną Panią Domu

Niedawno wkroczyliśmy w Nowy Rok, w nowe obietnice, plany, marzenia, założenia i postanowienia. Każdy z Nas w inny, ale nowy etap, rozdział życia. Z każdym kolejnym rokiem jesteśmy bogatsi o nowe doświadczenia, pragniemy realizować nowe cele, nasz zapał nie znika, dlatego zakup tej książki wydał mi się idealny na ten nadchodzący czas. :)



Dzisiaj chciałam napisać kilka słów na temat (nie tak całkiem już) nowej książki 'Perfekcyjny Rok' Małgorzaty Rozenek, czyli ekranowej Perfekcyjnej Pani Domu. Zawsze lubiłam oglądać ten program. Podziwiałam bohaterki, że potrafią się tak przemóc i zmienić 'na lepsze', ogarnąć bałagan i uporządkować swoje życie. I mimo, że bardzo wiele osób krytykuje i narzeka na panią Małgosię i jej program, to jak tak patrze na siebie i na swoich znajomych, to każdemu z nas przydała by się taka wewnętrzna 'perfekcyjna' siła. :) Po za tym oglądając program zawsze się tak jakoś 'chce' sprzątać i wszystko wydaję się takie proste, entuzjazm znika jednak wraz z kończącym się odcinkiem ;) 



Książkę kupiłam w Empiku, z ciekawości, jeszcze w tamtym roku, jesienią, razem z książką Ani Lewandowskiej :) Ogarnięcie domu, i bycie fit wydawały mi się wtedy dobrą motywacją na nowy rok (jak co roku oczywiście) ;) Ta książka to kalendarz i poradnik w jednym. Jest przepięknie wydana, widać, że jest dopracowana i przemyślana co do ostatniej kartki, napisana na dobrej jakości papierze, wizualnie bardzo przyjemna, z pięknymi zdjęciami.



Spis treści to podział na 12 miesięcy, zawierający przydatne porady i odpowiednie planowanie każdego miesiąca. Nie jest to 'typowa książka o sprzątaniu'. Książka ma na celu pomóc nam w organizacji domowych zadań, dając rady, niczym kiedyś popularne kalendarze naszych babć z kartkami 'na każdy dzień'. Dzięki książce nauczymy się planować, sporządzać listy zadań i zakupów, błyskawicznie porządkować, prowadzić miesięczny budżet, organizować naszą 'pracę domową' przez cały rok tak, by chętnie do naszego domu wracać. Każdy miesiąc zawiera złote porady na tematy domowe, rodzinne, organizacyjne, nie musimy zastanawiać się już kiedy i co jak zrobić. Książka podpowiada nam jak dobrze zorganizować nasz dom w ciągu całego roku. Myślę, że jest idealna, szczególnie dla 'młodych pań domu' :) 



Znajdziemy w niej porady dosłownie z każdej dziedziny życia. Zawiera praktycznie informacje na temat gotowania, robótek ręcznych, przeprowadzek, organizacji imprez rodzinnych, świąt i uroczystości, pielęgnacji naszych zwierząt, przygotowań do podróży, bezpieczeństwa w domu, urządzania garderoby, remontów, czasu wolnego, organizacji w pracy i wiele wiele innych. Dla każdego, co innego. Dosłownie. :) 



DOBREGO WEEKENDU!! <3 :)



niedziela, 16 listopada 2014

"Magia Spojrzenia" by Bobbi Brown!

Dzisiaj chciałam napisać parę słów na temat najnowszej książki Bobbi Brown "Magia Spojrzenia", która ukazała się całkiem niedawno, bo początkiem października, chociaż niestety ja kupiłam ją jeszcze trochę później, bo nie była dostępna nawet online, a co dopiero stacjonarnie. Jak już wiecie, chrapkę na tę książkę miałam już parę postów temu (czytaj T U i T U.) Kupiłam ją w Matrasie, bo wychodziła korzystniej niż w Empiku. Kosztowała około 29 zł. Zapraszam na moje wrażenia. Będzie szybko i konkretnie :))



A teraz mały wstęp, żeby było wiadomo o kim dzisiaj mowa :) 
"..Bobbi Brown to światowej sławy makijażystka, autorka bestsellerowych książek, m.in. "Perfekcyjny Makijaż", twórczyni marki Bobbi Brown Cosmetics, oraz własnej linii okularów - Bobbi Brown Eyewear. Jej kosmetyki do makijażu i pielęgnacji sprzedawane są na całym świecie.."
Jednym słowem, tej utalentowanej babeczce wiedzie się całkiem dobrze :)))

Książka ma mały format (taki a'la A5), ma utwardzoną okładkę, i 120 stron. Jak tytuł wskazuje - poświęcona jest w całości tylko i wyłącznie makijażowi oczu. To taki minipodręcznik, który ma nam pomóc wykonać makijaż idealnie dopasowany do kształtu i koloru oczu. 
Spis treści podzielony jest na trzy części; 
część pierwsza - zawiera podstawy i trochę teorii - prezentowane są narzędzia i pędzle, które pomogą wykonać perfekcyjny makijaż oczu. W tym rozdziale poczytamy też o pielęgnacji oczu, kremach, składach kosmetyków, poprawnym demakijażu. W fajny, obrazkowy sposób przedstawione zostały techniki makijażu w zależności od kształtu oczu. Znajdziemy także informacje na temat korektorów, eyelinerów, modelowania brwi, czy malowania rzęs. Krótki, ale ciekawie napisany rozdział. 





Część druga to typowo praktyczne prezentacje różnych wersji makijażu oczu. Duże, ładnie zrobione zdjęcia wraz ze wskazówkami krok po kroku prezentują różne rodzaje makijażu. Znajdziemy tu makijaż naturalny, cielisty, połyskujący, imprezowy, nude, smoky eye, czy retro. Wskazówki na temat sztucznych rzęs, czy akcentu ust doskonale dopełniają ten rozdział. 





Ostatni rozdział to gratka dla dziewczyn noszących okulary. Z racji tego, że Bobbi sama nosi superaśnie, modne okulary, pewnie dlatego powstał ten rozdział, bo wiele dziewcząt ma ciągle jednak problem z 'okularowym' makijażem. W książce znajduje się mnóstwo cennych porad i wskazówek dotyczące wyboru idealnych oprawek, oraz właściwego i widocznego pokreślenia oczu. Myślę, że rozdział fajny i interesujący, bo wciąż jednak mało jest informacji na ten temat. 




Myślę, że dla kogoś kto lubi i ceni sobie taką literaturę, książka będzie fajnych uzupełnieniem biblioteczki, i na pewno warto ją kupić. Znajdziemy w niej wiele cennych, konkretnych i zwartych porad. Makijaże Bobbi są niezwykle naturalne i bardzo twarzowe, autorka nie stara się nas zmieniać, tylko radzi, jak wydobyć to, co najpiękniejsze. 



środa, 24 września 2014

Jesienna wishlista

Na moim blogu postanowiłam wprowadzić i zamieszczać od czasu do czasu - sezonowo, taką moją chciejlistę wymarzonych produktów na dany sezon. Dzisiaj będzie premiera ;) pierwszej :) Jesień to moja ulubiona pora roku, i tak się zastanawiałam co oprócz kubka gorącego kakao w ręce i kolorowego widoku za oknem sprawiło by mi jeszcze radość. A że kobita długo szukać i rozmyślać nie musi, no to znalazłam parę takich ulubieńców, które chciałabym nabyć w najbliższym czasie. 



No to jedziemy! Jesień to obowiązkowo kupno ciepłej bluzy z misiem w środku (takiej jak ta z House na przykład). Widziałam też parę fajnych w Croppie, więc jeszcze nie wiem na którą się zdecyduje. No i najlepiej jakby była beżowa albo szara :) Na pewno poczekam na jakąś fajną promocję (weekendowe szaleństwo z kuponami), żeby nie płacić za jedną bluzę 99zł. :/  

Co do butów, to od jakiegoś czasu bardzo mi się podobają buty typu sztyblety. Moje 'wymarzone' muszą być skórzane, błyszczące i koniecznie czarne, chociaż widziałam parę par w brązowym odcieniu i muszę przyznać, że też prezentowały się nieźle. Podobna mi się też elastyczna gumka po boku ułatwiająca wkładanie. I pomyśleć, że pierwotnie buty używane były w jeździectwie... ;)

Bardzo lubię zaglądać do Home&You, ale po ostatniej wizycie wpadłam (a raczej przepadłam;)) w szał :) A wszystko przez nową jesienną kolekcję, którą sklep wprowadził. Kolekcję z sówkami :) A że ja ostatnio mam bzika na punkcie wszystkiego, co ma wzór sowy, to przepadłam :) Na zdjęciu widzicie talerze i kubki (które już zakupiłam w ilości sztuk 2, bo nie umiałam się powstrzymać), ale urzekła mnie cała seria. Po talerze na pewno wrócę. Piękne są :) 

Jesienne długie wieczory nadają się idealnie, żeby pochłonąć jakąś ciekawą książkę. W poście o moich ulubionych makijażowych książkach (KLIK) pisałam już, że mam aktualnie chrapkę na dwie pozycję. Jedną z nich jest właśnie nowa książka Bobbi Brown "Magia Spojrzenia", która ukaże się na polskim rynku początkiem października. Książka będzie w całości poświęcona technikom makijażu oczu. Już nie mogę się doczekać aż drapnę ją w Empiku! 

Jeśli chodzi o kosmetyki, to już od dawna przymierzam się do zakupu podkładu z Maca. Chciałam mieć w końcu jakiś porządny podkład, z wyższej półki, jednocześnie taki, który jest sprawdzony i polecany. Myślę, że w tym tygodniu wybiorę się do Katowic, do stacjonarnego sklepu Maca (fajnie, że mamy), i kupię któryś z tych dwóch na zdjęciu. Naczytałam się wiele dobrego zarówno o jednym jak i drugim. Pro Longwear Foundation ma fajniejsze, poręczniejsze opakowanie no i jest oczywiście bardziej trwały i długotrwały, jednak Face&Body Foundation mimo to, że ma delikatne krycie, to podobno robi cuda na buzi (bo do ciała go raczej używać nie będę). Nie wiem jeszcze na który się zdecyduję, na pewno zobaczycie to za jakiś czas na blogu ;)

Od jakiegoś czasu chodzi też za mną zakup pudru marki Ben Nye. To sypki puder do twarzy amerykańskiej firmy, który jest mega wydajny. Zastanawiam się nad dwoma odcieniami: Fair (taki prawie całkiem transparentny) i Banana (jednak boję się, że będzie troszkę za żółty). Szkoda, że stacjonarnie nie ma jak go 'pomacać', ale i tak fajnie, że możemy go dostać chociaż przez internet. 

Zestaw Benefit The Brozne of Champions marzy mi się już od jakiegoś czasu, odkąd zaczęłam poznawać kosmetyki tej marki. Uwielbiam tusz do rzęs They're real!. Jest to jeden z moich ulubionych. Jakiś czas temu, kupiłam na stronie internetowej Sephory zestaw Benefit do ust i policzków Tropicoral. Bardzo podobają mi się te małe zestawy Benefitu. Zawierają mini wersję kosmetyku, dzięki temu możemy szerzej poznać markę, za bardzo fajną, przystępną cenę. Wiedziałam, że na jednym zestawie się nie skończy, więc upatrzyłam sobie kolejny. The Bronze of Champions będzie więc następny :) Kusi mnie jeszcze rozświetlający Primping with the Stars, no ale powolutku... :) 

Jak widzicie, nie są to jakieś strasznie wymyślne, czy wyszukane produkty. To raczej lista tych, które chodzą mi po głowie już od jakiegoś czasu, i fajnie by było mieć je stopniowo u siebie. Będą nagrodą za dobre uczynki :) 

<3 <3 <3 <3 


Mam nadzieję, że jak na pierwszy raz, dałam radę :) Muszę jednak przyznać, że zrobienie takiej wishlisty to wcale na pierwszy rzut oka nie taka prosta sprawa. Ja wzorowałam się i korzystałam z pomocy bloga Aliny, która zamieściła kiedyś taki mały pomocnik w tworzeniu kolaży TUTAJ i dzięki temu wszystko wydaję się być łatwiejsze. Myślę, że z każdym kolejnym razem będzie lepiej no i ładniej :)




Dobrego dnia! :)


sobota, 13 września 2014

Moje ulubione książki o makijażu

Parę lat temu zapisałam się na zajęcia do szkoły Wizażu i Stylizacji Paznokci. O ile paznokcie nie do końca mnie 'jarały', to jednak chciałam podszkolić się i dowiedzieć się czegoś więcej o makijażu, tak dla samej siebie. Zapisałam się z koleżanką (żeby było raźniej ;)), która miała fioła na punkcie paznokci, więc uzupełniałyśmy się świetnie :) Każde kolejne 'makijażowe' zajęcia sprawiały mi coraz większą frajdę, coraz więcej przydatnych informacji docierało też do mojej głowy :) Świadomiej robiłam zakupy i wybierałam produkty dla siebie. Tak zaczęła się moja przygoda i jeszcze większe zakochanie w kosmetykach. Dzięki szkole zaczęłam też bardziej zwracać uwagę na to co kupuję. Nie wybierałam już produktów 'na oko' czy 'pierwszych lepszych'. Potrafiłam dokonywać wyborów już bardziej świadomie. Poznałam nowe produkty (bo wcześniej nawet nie miałam pojęcia, co to choćby rozświetlacz :)) Chcąc kontynuować swoją pasję zaczęłam też czytać magazyny i książki o takiej tematyce. I tak dzisiaj chciałam Wam przedstawić parę książek, które mam w swojej biblioteczce, i które okazały się bardzo fajne, pomocne i ciekawe. 




Mam (jak na razie) cztery książki, które dzisiaj chciałabym Wam pokazać i troszkę przybliżyć ich treść. Zachęcam do zakupu, jeśli ktoś interesuję się makijażem (tak dla samej siebie - choćby ja), będą idealną lekturą. Są do kupienia bez większego problemu chociażby w empiku. Ja swoje dwie kupiłam w epiku, jedną w Naturze a jedną w Hebe ;-)



Pierwszą kupioną przeze mnie książką był 'przewodnik' "Perfekcyjny Makijaż" Bobbi Brown. Nazwę znałam, ale kojarzyłam głównie z kosmetykami z Douglasa (nie miałam wcześniej pojęcia, że to marka stworzona przez kobitkę, która pisze jakiekolwiek książki). Książka jest bardzo ładnie wydana. Była chyba najdroższą ze wszystkich książek, które posiadam (około 69zł), ale można polować na różne rabaty w empiku, czy bezpośrednio w wydawnictwie, wtedy zawsze jest taniej. Mam ją już ze dwa lata. Polecam dla wszystkich, nie tylko dla profesjonalistów, napisana jest łatwym, przejrzystym językiem, więc każdy, kto zainteresowany jest sztuką makijażu znajdzie tu cenne wskazówki. Bobbi Brown to znana na całym świecie makijażystka, popularna wśród gwiazd. 



Książka podzielona jest na dwie części; pierwszą - podstawową i drugą, jak to nazwała autorka - 'mistrzowski poziom'. Zawiera 12 rozdziałów. Opisane w niej jest chyba wszystko, co musimy wiedzieć o makijażu i nie tylko. Znajdziemy tam m.in. wpisy o pielęgnacji skóry, narzędziach i technikach makijażu, wskazówki nt. makijażu oczu, doborze odpowiednich kosmetyków w zależności od rodzaju skóry i karnacji.



Każdy rozdział jest dodatkowy podzielony na podrozdziały. Głównych rozdziałów jest 12. Treści przeplatane są fachowo zrobionymi zdjęciami. 
Rozdział 1 - Kurs makijażu                                                           
Rozdział 2 - Sprzęt i wyposażenie              
Rozdział 3 - Skóra                                      
Rozdział 4 - Twarz                                     
Rozdział 5 - Usta                                          
Rozdział 6 - Oczy       
Rozdział 7 - 10 kroków do doskonałego makijażu
Rozdział 8 - Makijaż specjalny
Rozdział 9 - Sztuka makijażu
Rozdział 10 - Podstawowe narzędzia profesjonalisty
Rozdział 11 - Makijaż dla zaawansowanych
Rozdział 12 - Legendy i niezapomniane chwile makijażu


Książka "Perfekcyjny Makijaż" powinna być obowiązkową lekturą w każdej szanującej się biblioteczce :) Jeśli będziecie w empiku zachęcam, żeby chociaż sobie ją pooglądać. Jest pełna kolorów, informacji makijażowych i trików. 


Jakiś rok temu, będąc na zakupach w Naturze wpadła mi w oko książka Katarzyny Kozłowskiej-Kołodziejskiej "Akademia Makijażu" a że była akurat na promocji, to no nie mogłam nie skorzystać i jej nie kupić ;) Autorka to makijażystka, wizażystka gwiazd, nasza polka rodzima. Założycielka Szkoły KozłowskaVisage w Warszawie. 


Książka ma tak pozytywną okładkę, że przyznam szczerze kupiłam ją dlatego, że okładka mnie urzekła. Zakochałam się w makijażu z okładki i ogarnął mnie dziki szał na takie rude włosy :) Zresztą do dzisiaj mi to po głowie chodzi :) Fajne jest to, że książka jest tania (ja kupiłam chyba za 19 zł) i dostępna w drogerii Natura (nie wiem jak teraz, musiałybyście zapytać).
Ma 158 stron, spis treści podzielony jest na dwie części : Część I - Teorię, i część II - Praktykę


W części I opisane zostały wszystkie akcesoria i kosmetyki, jakie potrzebne są, by stworzyć makijaż. Dowiedzieć się też możemy m.in. jak dopasować makijaż do karnacji, stroju, czy nawet pory roku. W części II natomiast przedstawione są już konkretne propozycje makijażu na różnych modelkach w różnym wieku i o różnych typach urody. Książka jest pięknie wydana i bogato zilustrowana. Zawiera mnóstwo przydatnych informacji, część teoretyczna jest bardzo fajnie rozbudowana. 


Przedstawiany w książce makijaż bazuje na kosmetykach firmy Kobo, dostępnych oczywiście w Naturze. 

Druga 'drogeryjna' książka została wypatrzona przeze mnie jakiś rok temu podczas zakupów w Hebe. Kosztowała około 19 zł, widziałam, że jest też dostępna w empiku a nawet można sobie ją ściągnąć w pdf z internetu. Mowa tu o książce pt. "Makijaż w mgnieniu oka" Rae Morris. 


Książka ma mniejszy format, niż pozostałe, jest fajnie zgrabna i poręczna. Patronatem medialnym książki jest wizaż.pl i wydawnictwo uroda. Autorka jest jedną z najpopularniejszych wizażystek świata. Wydała też znaną i dobrze sprzedawaną książkę "Makijaż bez tajemnic", która uznawana jest za biblię makijażu i niezbędnik w każdej biblioteczce :) I na którą mam wielką ochotę, więc na pewno będzie to kolejna pozycja do zdobycia na mojej liście. Już 'namacałam' jej treść przy okazji ostatniej wizyty w empiku i wiem, że będzie moją kolejną zdobyczą :) Jest nazywana biblią wizażu, pięknie wydana, gruba jak pierun, niestety droga (coś koło 69zł, ale będę polowała na jakąś obniżkę), ale warta grzechu :D


Spis treści składa się z pięciu rozdziałów: 
1. Błyskawiczne poprawki w ciągu dnia (baaaaardzo przydatny rozdział o tym jak szybko i sprytnie poprawić makijaż w ciągu dnia ;))
2. Przygotowanie skóry i podkład (dzięki tym wskazówkom można skrócić czas na zrobienie makijażu nawet o połowę)
3. Oczy (akcesoria, które pomogą stworzyć nowe spojrzenie)
4. Tabele kolorystyczne (pomogą perfekcyjnie dobrać kolory do odcienia karnacji a nawet do stroju)
5. Ekspresowy makijaż (przykłady makijażów i tricki na to, by wykonać je w kilka chwil).


Przeczytanie i ogarnięcie książki zajęło mi jedno spokojne popołudnie. Książka nie jest takim typowym, rozbudowanym przewodnikiem po sztuce wizażu, tylko raczej pozycją łatwą, ekspresową, przejrzystą. Ogarniemy ją raz, dwa (jak tytuł sugeruje; w mgnieniu oka). Samej teorii jest mało, około 30 stron, reszta to propozycje makijażowe. Czasem sięgam po nią sporadycznie, ma cudnie wymyślone te tabele kolorystyczne, łatwo możemy dobrać, co do czego nam pasuje. 


Książka nadaje się idealnie, jeśli chcemy komuś zrobić fajny prezent. Nie znajdziemy w niej raczej zbyt wielu profesjonalnych informacji, ale absolutnie nie żałuję zakupu, bo jest to bardzo fajna do przejrzenia i poczytania pozycja. 

Ostatnia książka, którą posiadam, i na którą polowałam w pocie czoła w empiku to "Sekrety Makijażu" Eryki Sokólskiej. 



Eryka Sokólska to nasza rodzima, bardzo znana makijażystka gwiazd. Dochód ze sprzedaży książki wspiera Kampanię Życia - Avon kontra Rak Piersi. Kupując książkę, przy okazji robimy coś dobrego. 
Na tę książkę bardzo długo polowałam, ciągle nie umiałam znaleźć jej w empiku, aż w końcu poprosiłam miłego pana z obsługi o pomoc i jakimś cudem znalazł ostatnią sztukę, którą ktoś przestawił gdzieś na drugi koniec sklepu. Uradowana wracałam całą drogę do domku :) Książka kosztowała około 49zł. 



W porównaniu z innymi pozycjami, książka nie jest gruba. Spis treści składa się z kilku rozdziałów; 
1. Sekrety piękna
2. Akcesoria i przybory
3. Kosmetyki
4. Dobór kolorów
5. Przygotowanie
6. Podstawowe zasady
7. Techniki makijażu
8. Makijaż na różne okazje
9. Inspiracje

Jako, że książka wspiera kampanię marki Avon, to i wszystkie wykorzystane w tej publikacji kosmetyki są również marki Avon. W książce fajne jest głównie to, że oprócz kilku modelek 'wystąpiło' dwadzieścia gwiazd, które na codzień widzimy w telewizorze, albo na okładkach czasopism (m.in. Katarzyna Maciąg, Monika Mrozowska, Katarzyna Sowińska, Agnieszka Popielewicz, Marta Żmuda-Trzebiatowska, Sonia Bohosiewicz, Grażyna Wolszczak, Magdalena Boczarska, Marcelina Zawadzka, Marzena Rogalska, Beata Sadowska, Edyta Herbuś, Kasia Zielińska, Małgosia Socha...)



Część teoretyczna opisana jest w bardzo fajny i ciekawy sposób. Teoria zajmuję większą część książki. Możemy poczytać o różnych wskazówkach i wielu pomocnych radach i  trikach, które są łatwo i przejrzyście napisane. Książkę uzupełniają pięknie wykonane zdjęcia (umieszczone głównie w dużym formacie). 





Jak powszechnie wiadomo, książki są dobrą inwestycją (przynajmniej dla mnie), dlatego zawsze chętnie kupuję interesujące mnie, nowe pozycje. Cieszę się, że mam już stworzoną swoją małą biblioteczkę, która szczęśliwie ciągle się rozrasta :) Lubię książki o różnej tematyce, dlatego też z radością kupiłam też książki przedstawione w dzisiejszym poście. Zachęcam do kupienia (lub choćby przejrzenia), bo są to pozycje do których będziecie na pewno wracać. Nie ma takiej opcji, że będą leżeć i kurzyć się na półce. Informacje w nich zawarte to skarbnica wiedzy, kopalnia pozytywnych i pomocnych informacji, niezależnie od stopnia zaawansowania, czy wieku. Wiedza teoretyczna i praktyczna, która zawarta jest w tych poradnikach pomoże bawić się makijażem i tworzyć różne jego wersje. 

Mam już dwie kolejne, upatrzone dla siebie pozycje. Marzy mi się "Pałac Kolorów. Magia makijażu" Doroty Kościukiewicz-Markowskiej (okładka jest przepiękna) no i wspomniany już wcześniej "Makijaż bez tajemnic" Rae Morris. Początkiem października ma się ukazać też nowa książka Bobbi Brown "Magia spojrzenia", i myślę, że jeśli będzie godna uwagi (a na pewno będzię! ;)), to capnę i ją :)



<3 <3 <3 <3 <3 miłego weekendu! <3 <3 <3 <3 <3