niedziela, 6 lipca 2014

Arbuzowa Bielenda!

Jakiś czas temu, przy okazji zwykłych zakupów w Biedronce, w ręce wpadło mi właśnie masełko. wiem, że był jeszcze peeling z tej serii, ale w mojej Biedronce już go niestety nie było a szkoda... Lubię Biedronkę za to, że zawsze można upolować jakiś fajny, tani kosmetyk. 
Arbuza lubię w każdej postaci, pomyślałam, że masełko będzie idealne na zbliżające się upały :-) ...orzeźwiające i pięknie pachnące. Jakiś czas mam już je u siebie, zapraszam więc na recenzję Arbuzowego Masła Do Ciała z Bielendy z serii Fruit Bomb SPA. 


Wskazania:
Masło przeznaczone jest dla każdego rodzaju skóry, na opakowaniu nie ma konkretnego wskazania, więc myślę, że nadaje się dla każdego... :-) 

Opakowanie:
Okrągły, plastikowy słoiczek, który mieści w sobie 100 ml produktu. Jest otwierany od góry, wygodnie leży w dłoni. Jest to mała wersja produktu, w sam raz na przetestowanie. 

Dostępność:
Kupiłam w Biedronce, widziałam, że w sumie wszystkie kosmetyki, które możemy kupić w Biedrze dostępne są też w Hebe, ale nie sprawdzałam, czy to masełko tam jest, zobaczę przy najbliższej okazji.

Cena:
Mała pojemność kosztowała całe 5,99 zł! :-)


Konsystencja/Zapach:
Zapach, to najpiękniejsze, co te masło posiada. Zapach rozkochał mnie w sobie niesamowicie. Nie jest chemiczny, jest po prostu do zjedzenia, słodki, cudownie świeży zapach arbuza, który orzeźwia moje zmysły :-) Konsystencja jest leciutka i przyjemna w aplikacji. Nie jest tak gęsta i zbita, jak typowe masła mają. Bardzo szybko się wchłania pozostawiając pięęęęękny, słodki zapach :-) Idealny na lato. 

Działanie:
Powiedziałabym, że działanie ma terapeutyczne... :-) Piękny zapach sprawia, że od razu robi się raźniej na duszy, wszystkie troski znikają, a humor się poprawia. A tak naprawdę... bardzo ładnie nawilża i odżywia skórę, szybko się wchłania, skóra jest gładziutka w dotyku. 

Skład:
Masło w składzie już na drugim miejscu zawiera masło shea, dalej olej z awokado, ekstrakt z arbuza <3 <3, potem już niestety barwniki, konserwanty i zapachy. Ale i tak, nie jest tak źle! :-) 


Myślę, że jest to produkt naprawdę świetnej jakości, za tak niską cenę... Godny wypróbowania i polecenia. Chociażby dla samego zapachu wart jest kupienia. Wszystkie miłośniczki słodkich zapachów wiedzą, o czym mówię... :-) Szczególnie teraz, bo zapach jest idealny na lato. Zapach słodki i orzeźwiający, konsystencja leciutka, idealny żeby wysmarować ciało szybko przed wyjściem. Żałuję, że nie kupiłam na zapas ;( Widziałam, że dostępne były trzy wersje zapachowe, z tego co pamiętam. Ciekawa jestem jak spisują się pozostałe..? Moje serce najbardziej skradł arbuz, dlatego mam tą wersję zapachową. 


Wcześniej słyszałam wiele dobrego o masłach Bielendy. Widziałam już kiedyś arbuzowe masło tej firmy, ale z serii professional, której niestety nie widziałam do kupienia nigdzie stacjonarnie. Wydaje mi się, że tamto masło ma bardziej zbitą konsystencję, ma też lepszy skład, nie zawiera barwników, ani parabenów. Ma większą, bo 200 ml pojemność, i trochę inne opakowanie. Słoik jest jakby "lepszego" wykonania, ma aluminiową nakrętkę, etykieta też jest ładna, słoneczna, letnia, zachęcająca do zakupu. Zapach podobno też jest nieziemski, więc szkoda, że stacjonarnie jest bardzo trudno go zdobyć. Produkty Bielenda Professional na pewno można kupić na allegro, pewnie też w niektórych internetowych drogeriach. Jest niestety dużo droższy od biedronkowej wersji, bo kosztuje około 26 zł... no ale coś za coś. 


1 komentarz:

  1. U mnie szał w Biedronce był z powodu tych maseł ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny!
będzie mi miło jeśli zostawisz po sobie ślad :)